Odejdź
Odejdź, by ktoś inny mógł przyjść.
Zamilcz, choć na chwilę,
Aby me uczy słyszały tez inne dźwięki
Poza Twoimi.
Otworzę oczy.
Ciebie nie będzie.
Zamknę oczy.
Ciebie nie będzie.
Będzie pustka. Będzie tęsknota.
Żal.
Smutek.
Złość.
Łzy i myśli samobójcze.
I cisza……..
A potem przyjdzie ciemna noc
Najciemniejsza z ciemnych
Najmroczniejsza z mrocznych.
A po niej dzień.
I kolejny.
I jeszcze następny.
I poranki samotne.
I wieczory.
I łzy pustki lokowane w poduszkę.
Samotne powroty…
I w końcu ich brak…
A wraz z tym siła zrodzona z beznadziejności
I wzejdzie słońce.
Krok na przód.
Szereg kroków.
Pukanie do drzwi.
Odpowiedź: OTWARTE!